Akcja dobrego słowa, czyli wrażenia po wizytach na blogach scrapbookingowych

co zmienić na blogu

 

Ostatnio na jednej z grup FB rozgrzała dyskusja na temat komentowania na blogach. Zaczęto dociekać dlaczego łatwiej dostać lajka na fejsie, niż komentarz dla blogu. Problem dotyczy nie tylko początkujących rękodzielników, ale także tych już dłuższym stażem. W ramach spontanicznej akcji (Irena Maciąg Rysa – dziękuję) grupa zaczęła się odwiedzać i komentować…

Zaglądam często na blogi koleżanek po fachu, więc i teraz odwiedziłam kilka blogów. I wiecie co? Robię te swoje papierowe wytwory już 6 lat i ciągle jestem w szoku, jak wiele osób się tym zajmuje i jak wielu osób nie znam. Biorę udział w wyzwaniach, funkcjonuję na kilku grupach np. Scrapbooking – poradzimy sobie, więc wydało mi się, że znam i kojarzę sporo. Błąd!

Można zadać sobie pytanie po co odwiedzać blogi skoro na FB widzę zdjęcia danej pracy przy linku do bloga? No właśnie tu tkwi częsty błąd blogerów. Powiem Wam, dlaczego ja nie zaglądam na pewne blogi, więc i nie komentuję.

Błędy na blogach scrapbookingowych

błędy na blogach

Szablon bloga

Może ktoś mi zarzuci, że „nie ocenia się książki po okładce”, ale kompletnie nie rozumiem jak osoba, która często tworzy BAJECZNE prace może funkcjonować na archaicznym tle. Nie namawiam nikogo do finansowych inwestycji, ale w obecnej chwili można znaleźć piękne, funkcjonalne szablony za free, także na blogspocie. Trzeba tylko poświęcić trochę czasu (dwa-trzy wieczory -ja tyle potrzebowałam) i wprowadzić zmiany.

Stare szablony często są nieczytelne. Na stronie głównej jest tak wiele informacji (3 kolumny to ciągle norma), że zdjęcia prac znikają pośród banerków, widżetów, czy innych pierdół. Znalezienie archiwum, czy kategorii graniczy z cudem. Nie wspomnę, że nie ma często podstrony „O mnie”. A lubię wiedzieć coś więcej o osobie, do której zaglądam. Zrób proszę podstronę, gdzie zaprezentujesz np. swoje wygrane i wyróżnienia.

Pominę aspekt grającej muzyki, czy migające efekty… To już prehistoria, bardzo męcząca!

Odsyłam Was do Pauliny z bloga One Little Smile, która omówiła temat grzeszków blogowych szablonów  i do Beaty, która jakiś czas temu przedstawiła kilka fajnych propozycji. 

Zdjęcia

obrazek aparatu fotograficznego

Zdjęcie to jest to, co najczęściej mamy szansę obejrzeć i ocenić. Przez ekran komputera, tabletu czy komórki nie dotknę warstw, nie zauważę struktury i błysku jeśli zdjęcie będzie słabe. Z własnego doświadczenia wiem, że to nie jest łatwy temat. Ciągle się uczę, a efekty są różne. Mimo braku spektakularnych efektów swoje przemyślenia już wcześniej na ten temat opisałam. Zajrzyjcie do wpisu „jak prezentować swoje kreatywne prace na blogu” oraz „jaki program do obróbki zdjęć„.

Komentarze

komentuję

Staram się zawsze zostawić jakiś ślad na blogu, który odwiedzam. Doceniam w ten sposób czas jaki ktoś poświęcił na przygotowanie wpisu, a po drugie wydaje mi się, że tego wymaga grzeczność. Wchodząc do sklepu też mówię „dzień dobry” 😉
Najczęściej rubryki do komentowania są standardowe, ale do szału doprowadza mnie konieczność udowadniania, że „nie jestem robotem”. Serio, macie tak dużo spamu, że to konieczność? A może nie wiecie jak zmienić ustawienia?… Jest to bardzo, bardzo denerwujące i zbyteczne.

Jakiś czas temu Natalia z bloga Jest Rudo napisała tekst o wymownym tytule „nie komentując, mordujesz małe sówki”, więc w wolnej chwili przeczytajcie koniecznie!

Treść

ilustracja maszyny do pisania

Nie rozumiem blogów, gdzie są same zdjęcia. Tzn. na fb informujecie, że na blogu więcej zdjęć i faktycznie nic więcej. A ja lubię wiedzieć, dlaczego praca powstała, jak ją robiłaś, skąd pomysł, z jakich materiałów korzystałaś. Potrzebuję jakieś historii, bo wtedy jest sens zaglądać i komentować. W innym przypadku stwierdzam, że traktujesz bloga jako galerię, aby zgłaszać prace na wyzwania. Tylko dla mnie to za mało i myślę, że wiele osób myśli podobnie.

Na koniec…

Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłam swoją gadaniną, ale to wszystko w dobrej wierze. Mam nadzieję, że ostatni zryw to nie będzie jednorazowa akcja i zaczniemy się wszyscy odwiedzać na blogach i czasami zostawiać jakiś komentarz. Choćby powitalny z kilkoma słowami skąd się wziąłeś czytelniku?

Dziękuję wszystkim za dotrwanie do końca tego wpisu. Jeśli masz jakiś uwagi do tekstu, albo zwyczajnie chcesz się przywitać to zapraszam do komentowania.

Ps. Co tydzień, w piątek na Facebooku BloomCraft ogłasza Link Party. Zachęcam do podawania linków do waszych wpisów z ostatniego tygodnia. Do wszystkich zaglądam i podziwiam 🙂

Pozdrawiam weekendowo 🙂
Ula

45 komentarzy(e)
  1. Wiktoria
    Wiktoria says:

    Dzień dobry 🙂
    Przeczytałam od deski do deski. No w punkt dokładnie. Niestety sama mam niektóre z tych grzeszków na sumieniu. Postaram się poprawić, no i pora w końcu zabrać się za porządek (układ) na blogu 😉

    Odpowiedz
      • Wiktoria
        Wiktoria says:

        Tak mi się jeszcze przypomniało. Ja z tych co zawsze się rozpisują, czasem nawet chyba za dużo, ale tak jak Ty lubię znać historię pracy. Po akcji komemtowania trochę zastanowiło mnie jedno. Dużo komemtarzy -super, ba, nawet wstecz, więc cieszy jeszcze bardziej, bo znaczy, że zainteresowałam odwiedzającą. Tylko jeden mały szczegół. Jeżeli w tekście piszę, że byłam na maratonie warsztatowym i chwalę przy okazji prowadzącą, a dostaję komentarz typu wow, pięknie to zrobiłaś, cudna kompozycja… tak jakbym była autorką od a do z, to się zastanawiam, jak wygląda to odwiedzanie. Zobaczyć zdjęcia i skomentować? No bo nie rozumiem… no wiem, niektórym się czytać nie chce, ja też czas najpierw oglądnę zdjęcia ale potem zawsze poczytam, bo potem wychodzą takie dziwne sytuacje. Z jednej strony mi to tam wisi, ale jakby poczuła się prowadząca czytając taki komentarz? Bo przecież koncepcja jej. To, że ciutkę ułożyłam inaczej niz pierwowzór, to już szczegół, drobny szczegół, bo to ona wymyśliła temat, wymyśliła układ i kolorystykę, my tylko robiłyśmy wg jej wskazówek inspirując się jej pracą.
        Łoch zaś się rozpisałam 😉 ale mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi 😉

        Odpowiedz
  2. danfi
    danfi says:

    A dla mnie najważniejsza jest jednak praca – zdjęcia. Mniejszą uwagę zwracam na graficzną oprawę strony – to rzecz gustu prowadzącego i jak dobrze się z tym czuje, to czemu to zmieniać. Oczywiście super jak jest dostępne na niej archiwum, czy jest dobrze obtagowana – wtedy mogę zerknąć do innych interesujących mnie prac. Z mojej strony – zawsze zostawiam komentarz. Zaś sama u siebie zawsze na komentarze odpowiadam – tego wymaga dobre wychowanie i szacunek. Ale ja jestem raczej z tych staroświeckich

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Zgadzam się, że graficzna oprawa to wybór prowadzącego, ale raczej miałam na myśli natłok „atrakcji” i chaos. Myślę, że wiele osób założyło swoje blogi lata świetlne temu i tylko dokładało elementy. Wszystko to sprawia, że trudno coś odnaleźć, skupić się na pracy.
      Mój wpis ma na celu uświadomienie niektórym, że warto czasami trochę „posprzątać” i więcej osób zainteresuje się zawartością bloga. Będzie chciało w nim trochę poszperać i poznać autora.
      Dziękuję Ci za komentarz i odwiedziny. Cenne spostrzeżenia. 🙂

      Odpowiedz
  3. Srebrnolistka
    Srebrnolistka says:

    Każdy zwraca uwagę na inne rzeczy i inne przeszkadzają 😉 stare szablony dla mnie sa fajne i czytelne, pod warunkiem, że nie przeładowane i szerokie – era monitorów 800×600 minęła już dość dawno 😉 nie lubię tych nowoczesnych, cegiełkowych. discus mnie zniechęca skutecznie do zostawienia komentarza, bardziej niż okienka robotowe.
    I tak, ludzie lubią jak jest trochę tekstu, najlepiej z anegdotką o wczorajszej kolacji i dzieciach. Ja nie lubię, praca jak jest dobra, ma bronić się sama jak kiepska, to nadmiar tekstu jej nie uratuje, ale fakt, nabije komentarzy :P.
    Strona typu o mnie jest mi zupełnie do szczęścia na blogach nie potrzebna – chyba ani razu nie zajrzałam, podobnie jak do zakładek z wyróżnieniami czy DT.

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Ja sobie cenię disqus, bo pozwala prowadzić rozmowę. A jeśli chodzi o szablony, to wybór jest ogromny, nie koniecznie musi być kafelkowy 😉
      Widać, że każdy ma inne potrzeby, ja zaglądam na blogi nie tylko dla prac, ale także, aby poznać kogoś. Stąd moje poszukiwania innych zakładek 😉
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pozostawiony komentarz. 🙂

      Odpowiedz
    • Visell
      Visell says:

      Tutaj się zgodzę.
      Są może 2, 3 blogi, gdzie mi opis nie przeszkadza i gdzie ten opis czytam. W innych przypadkach wręcz zamykam stronę, jak widzę długie dywagacje, typu: jakiej farby i tuszu użyłam. Dla mnie wystarczą dwa-trzy słowa, jedno lub dwa zdania. Praca jest dla mnie najważniejsza i na nią zawsze wnikliwie patrzę.

      Odpowiedz
  4. Jadwiga
    Jadwiga says:

    Hej, Ulka, poruszyłaś sprawy, o które nie zahaczałam. Niestety, moja strona to archaiczne 3 rzędy :p Jestem zielona w sprawach ustawień, toteż tę mam od samego początku, gdy zakładałam bloga. Nie umiem zrobić podstrony, toteż na paskach bocznych trzymam banerki do aktualnych wyzwań, resztę usuwam natychmiast po losowaniu. Chciałabym mieć tak przejrzystą stronę, jaką masz Ty i wiele z was, ale nie umiem. Obserwatorzy i obserwowane blogi mam na samym dole, bo denerwuje mnie, kiedy wchodzę na czyjeś blogi i muszę się wpierw naoglądać tabel z obserwatorami, a niektórzy mają ich niemal tysiąc :p Co do komentowania, staram się komentować na zaprzyjaźnionych blogach, a także odpowiadać na komentarze pozostawione u mnie, tylko ostatnio nie otrzymuję powiadomień o komentarzu na e-maila :p Postaram się zmienić stronę na bardziej przejrzystą i dziękuję za Twoje uwagi, bo są cenne… serdeczności życzę :))) <3

    Odpowiedz
    • a-lenka
      a-lenka says:

      Jadziu bardzo lubię odwiedzać Twojego bloga, często zostawiam tam komentarze. Jesteś duszą blogowego towarzystwa oraz potwierdzeniem tego co napisałam poniżej. Mimo Twoich uwag na temat swojego bloga nie narzekasz chyba na brak odwiedzających i komentujących, a jeśli ktoś chce znaleźć interesujące go treści to na pewno znajdzie 🙂

      Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Jadziu, moja lista błędów to tylko moje luźne spostrzeżenia, a nie zarzut! Nie taki był mój cel, aby kogoś piętnować, tylko uzmysłowić, że czasami wystarczy coś zmodyfikować i będzie przyjemniej. To trochę jak u siebie w domu czasami robimy generalne porządki, ozdabiamy z okazji np. świąt. Może warto potraktować swojego bloga jako dodatkowe miejsce swojej, hmmm, ekspresji twórczej? Aby było spójnie: piękne prace + przejrzysty blog? 😉
      Odkąd Cię Jadziu poznałam, bardzo chętnie zaglądam i czytam. Podoba mi się jak opowiadasz, więc jest się do czego odnieść. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze na wspólnym tworzeniu.

      Odpowiedz
  5. a-lenka
    a-lenka says:

    Witam! Przeczytałam i myślę …. 🙂
    Wydaje mi się, że świat blogowy dzieli się na dwie grupy:
    – pierwsza – to dziewczyny z DT i sklepy z artykułami scrapowymu oraz producenci tychże artykułów itp.
    – druga – to blogi takich osób jak ja – lubimy bawić się w rożne blogowe zabawy, uczymy się od siebie, piszemy o swoich małych i dużych osiągnięciach i kłopotach i może nie jesteśmy super artystkami i fotografkami, ale wspieramy się, lubimy zaglądać do siebie i komentować.
    Poza tym przekonałam się, że jeśli wchodzę na blogi i komentuję to dziewczyny zaglądają do mnie, jeśli przestaję zaglądać, bo z różnych przyczyn nie mam czasu, do mnie też mało kto zagląda.
    Nie każdy szuka poprzez bloga potencjalnych klientów. Ja lubię bawić się po prostu tworząc rożne prace dla siebie i swoich znajomych, a w blogowym świecie szukam zrozumienia i ludzi mówiących moim językiem. Należę do osób, które nie zawracają uwagi na szatę graficzną bloga, ponieważ szkoda mi czasu na zmienianie jej i szukanie innych rozwiązań. Jest gotowiec, więc korzystam z niego i myślę, że znajduje się tu wiele podobnie myślących blogerek/blogerów. Ponadto nie każdy radzi sobie ze współczesną technologią, więc chwała ludziom za to, że potrafią założyć i prowadzić bloga.
    Nie piszę o sobie w osobnej zakładce, ponieważ nie mam osiągnięć, nie zgłaszam prac na wyzwania (chyba 3 na początku mojej tu działalności). Pewne informacje o sobie umieszczam w każdym poście i uważam, że tyle wystarczy.
    To są tylko moje przemyślenia i nie każdy może zgodzić się nimi, ponieważ każdy ma inne oczekiwania i inne doświadczenia. Mam nadzieję, że nie uraziłam nikogo, jeśli tak to przepraszam, bo nie takie miałam zamiary.
    Pozdrawiam Alina

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Nie sądzę, żeby było za co się obrażać Alino. Ja widzę trochę to inaczej, a może to ja jestem inna? Nie umiem i nie chcę się przypisywać do jednej z Twoich grup, bo mimo iż prowadzę sklep i produkuję papiery, to również tworzę dla przyjemności. Scrapbooking odkryłam 6 lat temu i od tej pory to moja odskocznia, hobby, którym próbuję ostatnio zarobić na przysłowiowy chleb. W wolnej chwili zajrzyj na mój pierwszy blog, a przekonasz się, że nie jestem „znikąd” (https://nawiedzonaulala.blogspot.com/).
      Moje zdolności techniczne są może trochę większe niż podstawowe, ale to w dużej mierze dzięki temu, że mnie to interesuje. Oprócz scrapbookingu to kocham blogować. Kto mnie trochę dłużej zna ten wie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję, że zostawiałaś tak wyczerpujący komentarz.
      🙂

      Odpowiedz
      • a-lenka
        a-lenka says:

        Dokładnie, każdy z nas jest inny, każdy ma inne potrzeby i to właśnie jest piękne, bo daje tyle możliwości. To co napisałam to moje spostrzeżenia, ale nie koniecznie muszą być prawdziwe 🙂
        Na początku swojej blogowej kariery często komentowałam posty prowadzone przez sklepy i tzw. DT, ale nikt z tychże sklepów nie zajrzał na mojego bloga, a może zajrzał, tylko nic nie napisał, więc odpuściłam. Może moje prace nie zasługiwały na pochlebne komentarze, ale tu przecież chodzi o samo pozostawianie komentarza. Krytyka, lub sugestie to również komentarze.
        Poza tym jeśli chodzi o samo tworzenie, to też każdy ma inny styl i co innego mu się podoba, dlatego też komentarze pod postami są „słodziutkie” i to też jest miłe 🙂
        Zmiany? Nie każdy lubi zmiany. Nie każdy potrafi dokonać zmiany, ale ważne jest abyśmy szanowali się nawzajem i doceniali trud, który wkładamy w tworzenie.
        A teraz idę zapoznać się ofertą sklepu, bo przyznaję się, że go nie znam 🙂
        Pozdrawiam Alina 🙂

        Odpowiedz
  6. jolutka123
    jolutka123 says:

    Bardzo ciekawe spostrzeżenia, z niektórymi się zgodzę, jak np. ja też lubię jak jest na blogach trochę tekstów dot, wykonania danej pracy, to mnie zawsze zachęca do zajrzenia w głąb postu. Z kolei z szablonami to jest różnie ja mam taki stary, że ach, boję się strasznie coś zmieniać, bo po prostu się nie znam, ze mnie zupełnie informatyczne i komputerowe beztalencie, muszę nad tym popracować. Jedyne co mnie trochę drażni w tych nowych szablonach to wpisywanie do tych wszystkich tabelek swoich danych. Dziękuję za porady i pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Czy dobrze zrozumiałam, że masz swój szablon tylko dlatego, że nie potrafisz go zmienić? Widzę, że to jest jakiś powtarzający się motyw, więc może uda mi się ten temat rozwinąć…
      Nie do końca wiem, o co chodzi z wpisywaniem danych do tabelek w nowych szablonach…?
      Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. 🙂

      Odpowiedz
  7. BeeQueenie
    BeeQueenie says:

    Ile osób, tyle oczekiwań. Ale fajnie, że można poznać zdanie i opinie innych, to co ich zachęca i zniechęca. Nie mam pojęcia, które to są nowe,a które stare szablony poznam chyba tylko te naprawdę archaiczne 😉 ), bo niezbyt techniczna jestem. Natomiast faktycznie, mnie osobiście, dużo przyjemniej się czyta te blogi, których wygląd jest przejrzysty, nie ma zbyt wielu rozpraszaczy dookoła wpisu i tło jest białe. Wtedy mam poczucie, że to taki profesjonalny blog 🙂 Lubię dużo zdjęć pod różnym kątem, żeby można było przyjrzeć się poszczególnym elementom. Ważna jest dla mnie jakość zdjęć. Bardzo lubię, jak autor opisuje, jak wykonał daną pracę i jakich materiałów użył, bo dzięki temu się uczę i poznaję różne techniki – do takich blogów wracam najczęściej. Wychodzi na to, że nie zaglądałabym na swój własny blog… 😉

    Odpowiedz
  8. Zołza z kitką.
    Zołza z kitką. says:

    Wszystkie te błędy dotyczą nie tylko blogów o scrapbookingu. Wiele blogerek i blogerów z innych branży, którzy w świetny sposób wykonują swoją pracę, popełniają te same gafy – a to zamiast przyciągać, bardzo odstrasza.

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Wpis dedykowałam blogom rękodzielniczym, bo takie najczęściej odwiedzam i znam, ale owszem można te spostrzeżenia odnieść bardziej ogólnie.
      Dzięki za odwiedziny i pozostawiony komentarz. 🙂

      Odpowiedz
  9. Lady Szpilka
    Lady Szpilka says:

    Zgadzam się z Tobą, choć nie wiem czy mój blog jest czytelny;) ale jeśli napiszę komentarz, a tu mi każą udowadniać, że nie jestem robotem i klikać w te okienka, które na moim telefonie nie zawsze są widoczne, to wkurza mnie to strasznie. Po drugie, gdy wchodzę na blog, a tam same zdjęcia, albo zaczynam czytać, robi się ciekawie, a tu koniec postu, to mam wrażenie, że ktoś pisze to w 5 minut, bo musi wrzucić cokolwiek, by mieć określoną liczbę postów w tym tygodniu. Wkurza mnie to bo ja staram się wszystko dopracować, opisać. niestety u mnie wiąże się to z nieregularnością na blogu, bo pracuje na pełny etat, a czasami nawet dłużej, ale wolę napisać mniej postów, ale takich, których się nie wstydzę 🙂 ależ się rozpisałam 🙂
    Ściskam mocno 🙂

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Masz czytelnego bloga, a do tego tematycznie mi pasuje! 😉
      U mnie posty często powstają przez dłuższy czas, tzn. pomysł, realizacja, dodatkowe zdjęcia i grafiki, a samo pisanie to już na koniec. Wiem ile pracy trzeba włożyć w dobry wpis, taki, który się fajnie czyta, więc doceniam u innych. Inna sprawa, że na blogach z rękodziełem to sam „twór” jest najważniejszy… Ech…
      Dzięki za odwiedziny i za pozostawioną opinię. 🙂

      Odpowiedz
  10. Emilia /psychologiafotografii.pl
    Emilia /psychologiafotografii.pl says:

    Twoje rady tyczą się nie tylko blogów o scrapbookingu ale wszystkich. Właśnie jestem po rundce po kilkunastu blogach i szczerze powiem – jestem przerażona. Z większości uciekłam, bo po przeczytaniu dwóch zdań bolały mnie oczy. Co złego zrobiliśmy, że jesteśmy tak maltretowani przez twórców? 😀

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Myślę, że wynika to z braku wiedzy (bo to techniczne), ale przede wszystkim z przeświadczenia, że to sam twór najważniejszy i tylko on się liczy. A reszta to tło.
      Swoim wpisem próbuję troszkę uświadomić, że „dodatki” też mają znaczenie. 😉
      Dziękuję, że wpadłaś i zostawiłaś komentarz. Pozdrawiam.:)

      Odpowiedz
  11. Tina J
    Tina J says:

    Poruszyłaś ciekawe tematy. Każdemu podoba się co innego i każdy ma inne podejście do sprawy. Lubię przejrzystość na blogu. Wiem, ze u mnie nie jest ciekawie. Ale jeden pasek musi pozostać, bo jak bierzesz udział w wyzwaniach czy candy to często blogi życzą sobie , aby umieścić taką informację. O sobie można coś tam skrobnąć. Miło przeczytać kto tworzy dany blog (ja osobiście nie lubię opisywać o sobie i swoim życiu- jeżeli już to minimum). Zdjęć nie potrafię robić. Nie mam sprzętu i warunków (najcześciej nocą i to zawsze telefonem). Co do komentowania to nie wszyscy lubią krytykę. Tam gdzie zostawiłam moją opinię, już do mnie nie zaglądają 😀 Pisanie postów też chyba nie wszystkim wychodzi. Nie każdy jest „wierszokletą”, ale kilka słów o powstawaniu pracy i użytych materiałach mogłoby się pojawić.
    Są osoby pracujące, niepracujące, z rodzinami, wolne, poeci i ścisłe umysły,itd. ale każdy, kto ma bloga jeśli coś publikuje (czy to rękodzieło, czy np. blog o modzie) mógłby to robić w czytelny sposób. To fakt. Dlatego blogi, bedą różnorakie, jak rożne osoby je tworzą i w rożnych warunkach.
    p.s. I Chętnie poznam opinię na temat mojego bloga i co mogłabym zmienić, aby miał lepszy wygląd.
    p.s. II Nie boję się krytyki 😀
    p.s. Z tymi okienkami i wpisywaniem, to podejrzewam, że chodzi o te okienka co tutaj na blogu. Aby opublikować komentarz musisz podać swój nick i e-mail
    Pozdrawiam i życzę udanego poniedziałku i miłego tygodnia

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Konstruktywna krytyka jest dobra, pod warunkiem, ze napisana z wyczuciem i zrozumieniem tematu 😉 Skoro o tym napisałaś, to chętnie zajrzę na Twojego bloga ponownie i spiszę swoje uwagi jak można „podrasować” szablon.
      Podawanie nicka i maila mi jest potrzebne – często tak się kontaktuję z autorami komentarzy. 😉 Wolałabym disqusa zainstalować, ale na blogu firmowym (a ten, jakby nie patrzeć nim jest), nie sprawdzi się.
      Pozdrawiam i do „usłyszenia” mailowo.
      😉

      Odpowiedz
  12. Iwona
    Iwona says:

    Przeczytałam post z dużym zainteresowaniem i to jest dokładnie to, co również mogłabym powiedzieć na temat błędów – zgadzam się z Tobą całkowicie.
    Jeśli oglądam czyjś blog o charakterze hobbystycznym, to oczekuję zdjęć prac i tekstu korespondującego do przedstawianej pracy – „wchodzę” tam, aby pooglądać jak tworzą inni, a nie po to, aby podziwiać jak jest ozdobiony blog. Drażnią mnie przeładowane gadżetami blogi i ozdobne szablony – to mnie rozprasza i nie potrafię skupić się na treści postu, a oglądanie zdjęć w takim anturażu nie pozwala docenić walorów pracy. Przypomnijmy sobie, co stanowi tło w galeriach obrazów? W ogromnej większości biała ściana, a dlaczego? – bo na neutralnym tle łatwiej jest skoncentrować się na obrazie, dostrzec każdy szczegół i odczuwać właściwe emocje.
    Jeśli ktoś ma ochotę na dużą ilość gadżetów na blogu, to dlaczego nie, ale wówczas warto zrewidować obfitość kolorów i wzorów na szablonie i odwrotnie. Przy prostym i czystym szablonie też można zachować indywidualny charakter bloga.
    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      Cieszę się, że trafiłam ze spostrzeżeniami. Myślę, że temat można rozwinąć, więc pewnie pojawią się jakieś posty ułatwiające zmiany. Tym bardziej, że dostałam już takie pytania na maila. Pożyjemy – zobaczymy.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Odpowiedz
  13. anai
    anai says:

    Bardzo trafne uwagi 🙂
    Zgadzam się z każdym jednym punktem. Ale też rozumiem, że wiele osób się boi, nie zna, nie wie nawet, że może coś samodzielnie zmienić.
    Moim osobistym grzechem przez dłuższy czas było to ostatnie – ale to też wynikało z braku czasu, znużenia ciągłym pisaniem przez tyle lat o tym, jak dana praca powstała, ale też tym, że sporo osób nie czyta – tylko ogląda obrazki 🙂 Mam jednak wrażenie, że może powoli będzie się to zmieniać.
    Ja u siebie postanowiłam pisać więcej – niekoniecznie tylko o prezentowanej pracy. I dobrze mi z tym.

    Odpowiedz
    • Ula
      Ula says:

      To nie musi być rozprawka na kilka stron, ale chociaż dwa- trzy zdania…. Lubię wiedzieć jaki został użyty papier, albo niebanalne dodatki. Ciągle się uczę, więc zawsze szukam szansy na poznanie nowego sposobu na zrobienie niebanalnej pracy.
      Zawsze będę zachęcać do napisania kilku zdań tylko od siebie, bo to sprawia, że miło się wraca na takiego bloga. 🙂

      Odpowiedz
  14. Esme
    Esme says:

    Ula, w jednym zgodzę się z Tobą w milionie procent – jakość zdjęć. No czasem to aż mi się płakać chce, jak widzę, że praca piękna i z potencjałem, a zdjęcia robione „mydłem” 🙁

    Odpowiedz
  15. lilavati
    lilavati says:

    Wszystko ważne i pouczające, ale jakoś trudno mi rozpisywać się o pracach.O sobie też nie bardzo potrafię. Moje wpisy są generalnie krótkie, a czasem tylko jak elemet galerii. I tak po kilku latach systematycznego prowadzenia bloga…

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Napisz komentarz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *