,

Purpurowy deszcz

 

Kartkę, którą dziś zaprezentuję, stworzyłam podczas słuchania najnowszej płyty Nicka Cave`a…Pewnie dlatego wyszła tak nostalgiczna i ulotna. A jednocześnie zawiera elementy w kolorze, które wiele osób uważa za „trudny” i smutny. Czyżby dopadła mnie jesienna nostalgia? 😉

Koronki, kwiaty, biel

W pracy postawiłam na delikatną, jednolitą bazę. Wybrałam arkusz nr 4 z kolekcji Oczarowanie, ozdobiony delikatną koronkową bielą. Biel pojawia się także w dodatkach: gałązki, motyl, gipiura. Również serwetka i listki wtapiają się w tło, bo zostały wycięte z tego samego arkusza.

Dużo szarości i bieli - jednorodne tło

Dużo szarości i bieli – jednorodne tło

Mocny akcent

Stwierdziłam, że na tak spójnym i delikatnym tle pięknie będą wyglądać dodatki w mocnym, intensywnym kolorze. Postawiłam na fiolet. Głównym elementem dekoracyjnym jest duży kwiat, który zrobiłam z papieru czerpanego. Fiolet jest tu nieco przygaszony i skomponowany z kolorem rózowo-łososiowym. Dla ożywienia całej kompozycji dodałam do kartki kilka malutkich kwiatuszków w barwie intensywnie fioletowej. Aby całość współgrała, dodałam jeszcze kaboszon z różowymi kwiatami oraz fioletowymi i zielonymi akcentami. „Na deser” tekturka z napisem, potraktowana pudrem do embossingu, oczywiście fioletowym. Choć przy spojrzeniu pod odpowiednim kątem mieni się na zielono. Zatem idealnie współgra z zielonymi akcentami pojawiającymi się na kartce.

Fiolety: w kwiatach i napisie

Pudełko

Całość dekoracji wyszła na tyle przestrzenna i wypukła, że do zapakowania kartki konieczne było pudełko. Postawiłam na pudełko z okienkiem, które uchyla rąbka tajemnicy. Do stworzenia pudełka użyłam tego samego papieru, z którego zrobiłam kartkę, dzięki czemu powstała spójna całość.

kartka w pudełku

Komplet – kartka i pudełko z okienkiem

A czy Wy lubicie używać fioletu w swoich pracach? A może jednak go unikacie, uważając, że jest „trudnym” kolorem? Stosujecie jakieś inne mocne barwy w zestawieniu z pastelowym tłem?

 

esme

2 komentarzy(e)

Zostaw komentarz

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Napisz komentarz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *